* * *
Kreta, wyspa wśród morskiej rzucona otchłani,
Żyzna, pełna uroków - a siedzą tam na niej
Roje luda, a liczy dziewięćdziesiąt grodów.
Moc tam różnego szczepu i mowy narodów.
Są Achaje, Kydony, Dory bujnogrzywe,
Pelazgi, toż Kreteńcy, tubylcy właściwe.
Na wyspie jest gród Knossos, wielki i stołeczny,
Gdzie lat dziewiątek władal Minos (...)
Odyseja, pieśń XIX
Żyzna, pełna uroków - a siedzą tam na niej
Roje luda, a liczy dziewięćdziesiąt grodów.
Moc tam różnego szczepu i mowy narodów.
Są Achaje, Kydony, Dory bujnogrzywe,
Pelazgi, toż Kreteńcy, tubylcy właściwe.
Na wyspie jest gród Knossos, wielki i stołeczny,
Gdzie lat dziewiątek władal Minos (...)
Odyseja, pieśń XIX
15 stycznia 2013
13 stycznia 2013
Agios Nikolaos - kreteńskie Saint Tropez....
Położone ok. 69
km na wschód od stolicy wyspy – Heraklionu, w
prześlicznej zatoce Mirabello, otoczone morzem i górami - Agios Nikolaos uchodzi za jedno z
najpiękniejszych miast Krety. Nowoczesne, ale jednocześnie pełne niesamowitego uroku,
przyciągające ogromne rzesze turystów miasto zachowało swą indywidualność i nie
poddało się, tak jak niemal całe wybrzeże północne niekontrolowanemu rozwojowi
bazy turystycznej.
W starożytności Agios Nikolaos było kwitnącym portem
służącym miastu-państwu zwanemu Lato, znajdującemu się nieco bardziej w głębi
lądu. Stanowiło ważny port także za czasów panowania Wenecjan, którzy nadali mu
tą nazwę od kościoła pod takim wezwaniem (Sw. Mikołaja) budowanego w X i XI
wieku. Wenecjanie nadali także nazwę zatoce – mirabello (co po włosku znaczy
„piękny widok”).
Agios Nikolaos jest ważnym portem także i dzisiaj.
Przybijają tu promy z Dodekanezu, Cyklad i Pireusu. Miasto ma dwie przystanie –
rybacką i położoną w samym środku miasta przystań nad jeziorem Voulismeni.
Przy przystani nad jeziorem pełno jest barów, tawern,
kawiarenek i sklepików.
Jeśli chodzi o plażowanie i morskie kapiele – to jest się gdzie wykąpać i poleżeć plackiem - pod warunkiem, że dosyć wcześnie zajmie się miejsce ;)) plaże są raczej niezbyt wielkie i nie z tych najpiękniejszych na Krecie ;) Niemniej jednak dla niewybrednych i chcących jedynie się ochłodzić i popływać, w zupełności wystarczają.:-)
PS. do Ag.Nikolaos jeszcze wrócę z kolejnymi zdjęciami i wspomnieniami. :-)
* * *
07 grudnia 2012
aa tam...
znowu "gadałam z Kretą"...;)) ... po dłuższej przerwie... miałam wrażenie, że gadam z duchami...zdawkowe słowa, co słychać, co tam u Was itp...itd...i w końcu: Anita przyjeżdżaj na sezon...praca się znajdzie;)) ....hehehehehehe....brzmi fajnie i zachęcająco, zwłaszcza dla kogoś takiego jak ja, co każde zdjęcie z jakimkolwiek kreteńskim pejzażem ogląda w nieskończoność...wyglądam za okno - szaro, buro...śnieg...zimno, mróz...a na Krecie jeszcze czasem pływają sobie w morzu;)) tak, tak...w grudniu;))
co mogę odpowiedzieć?? ;)) tak, zastanowię się, oczywiście...to, że tęsknię i chciałabym się tam znaleźć - nie ulega wątpliwości...
pamiętam jednak moje stanowcze postanowienie - nigdy więcej pracy w Grecji...i póki co - zdania nie zmieniłam...na razie mam pracę tu, w PL...kiepsko płatną, bo kiepsko...ale jednak...tam oprócz pięknych (i w zasadzie pustych) obietnic i nieziemsko cudownych krajobrazów praktycznie nie mam nic... ciągle robię bilanse i podsumowania...
Opornie, bo opornie - ale przestawiam się na funkcjonowanie w polskiej rzeczywistości...zaczynam na nowo odkrywać uroki życia w Krakowie ;) powoli przewartościowuję swoje cele i priorytety...niemniej jednak, nie zamykam sobie opcji powrotu do tego nieco cygańskiego, kreteńskiego żywota...uważam, że w życiu trzeba mieć jakiś wybór...nawet jeśli - pod pewnymi względami - miałby to być gorszy wybór...;)
życie jest, jakie jest...czy jestem szczęśliwa? na swój sposób jestem...;) a że tęsknię za magią Krety - no cóż...;)) to też jest część składowa mojego szczęścia...
;)) no to sobie pogadałam....wracam teraz do realnego świata... ten post trochę nieplanowy, bardzo spontaniczny i "po piwku"...jeśli ktoś go nie zrozumie - to nie szkodzi...;))
Obym ja go zrozumiała nazajutrz...;)))))
* * *
co mogę odpowiedzieć?? ;)) tak, zastanowię się, oczywiście...to, że tęsknię i chciałabym się tam znaleźć - nie ulega wątpliwości...
pamiętam jednak moje stanowcze postanowienie - nigdy więcej pracy w Grecji...i póki co - zdania nie zmieniłam...na razie mam pracę tu, w PL...kiepsko płatną, bo kiepsko...ale jednak...tam oprócz pięknych (i w zasadzie pustych) obietnic i nieziemsko cudownych krajobrazów praktycznie nie mam nic... ciągle robię bilanse i podsumowania...
Opornie, bo opornie - ale przestawiam się na funkcjonowanie w polskiej rzeczywistości...zaczynam na nowo odkrywać uroki życia w Krakowie ;) powoli przewartościowuję swoje cele i priorytety...niemniej jednak, nie zamykam sobie opcji powrotu do tego nieco cygańskiego, kreteńskiego żywota...uważam, że w życiu trzeba mieć jakiś wybór...nawet jeśli - pod pewnymi względami - miałby to być gorszy wybór...;)
życie jest, jakie jest...czy jestem szczęśliwa? na swój sposób jestem...;) a że tęsknię za magią Krety - no cóż...;)) to też jest część składowa mojego szczęścia...
;)) no to sobie pogadałam....wracam teraz do realnego świata... ten post trochę nieplanowy, bardzo spontaniczny i "po piwku"...jeśli ktoś go nie zrozumie - to nie szkodzi...;))
Obym ja go zrozumiała nazajutrz...;)))))
* * *
25 listopada 2012
Małe, zimowe "wariacje w wersji foto" na temat Krety...;))))
Zanim - tak jak obiecałam - zajmę się dogłębniej "kreteńskim Saint Tropez" (takim mianem niektórzy określają Agios Nikolaos) zamieszczę kilka "wariacji fotograficznych" związanych oczywiście z Kretą...;) Mocne i zdecydowane kolory i niezapomniane widoki - tego potrzebuję przed kolejnym, jesienno-zimowym poniedziałkiem...;)
I teraz mogę iść spać...mam nadzieję, że przetrzymam poniedziałek we w miarę stabilnej kondycji psychicznej ;)))) uhhh............
* * *
![]() |
| "wariacje" na temat Hersonissos cz.1 ;) |
![]() |
| "wariacje" na temat Hersonissos cz.2 ;) |
![]() |
| "wariacje" pt. Elounda ;)) |
![]() |
| "wariacje" na temat Malia - pałac minojski + coś tam jeszcze...;))) |
![]() |
| "wariacje" jedyne w swoim rodzaju pt. Ag.Nikolaos;)) |
![]() | ||||
| i "wariacje" takie skromniutkie...Heraklion;)) |
I teraz mogę iść spać...mam nadzieję, że przetrzymam poniedziałek we w miarę stabilnej kondycji psychicznej ;)))) uhhh............
* * *
04 listopada 2012
Heraklion-ciąg dalszy wspomnień w wersji fotograficznej ;)
Jeszcze pozostaję w klimacie spacerów po falochronie...;) ech, ten Heraklion...
Ale już niedługo zajrzę wspomnieniami do Agios Nikolaos... Pozdrowionka!
* * *
19 października 2012
Weekendowo....;))
Ponieważ zaczął się weekend i wyjeżdżam na te dwa dni (niestety nie na Kretę :( ...) postanowiłam "machnąć" jeszcze parę migawek z Heraklionu...wiem, że jestem już nudna z tą moją tęsknotą, ale nic na to nie poradzę...;)
Chciałabym napisać coś mądrego, ale chyba nie jestem w stanie. Wybaczcie szczerość, ale o tej porze roku miewam dziwne nastroje;) Radzę sobie jak mogę, a wspomnienia w wersji fotograficznej bardzo mi w tym pomagają...uhh...kolejna zima przede mną...;) O jesieni nie wspominam, bo to okres totalnej wegetacji...chyba, że jest to złota , polska jesień... ;) niemniej jednak i tak "dziko" się czuję;)
*************
| włóczęga po murach...między bastionami;) |
| podczas spaceru po falochronie....;) |
Chciałabym napisać coś mądrego, ale chyba nie jestem w stanie. Wybaczcie szczerość, ale o tej porze roku miewam dziwne nastroje;) Radzę sobie jak mogę, a wspomnienia w wersji fotograficznej bardzo mi w tym pomagają...uhh...kolejna zima przede mną...;) O jesieni nie wspominam, bo to okres totalnej wegetacji...chyba, że jest to złota , polska jesień... ;) niemniej jednak i tak "dziko" się czuję;)
*************
13 października 2012
Malia dla odmiany...:-)
Coś ostatnio często tu bywam...chyba nadrabiam zaległości...;) jedno jest pewne: tęsknię...;)
Ach te zachody słońca...:-)
Niezły mam rozrzut tematyczny...od cmentarza do zachodu słońca...no cóż...przesilenie jesienne...potem będzie gorzej, bo będzie zimowe...byle do wiosny!! ;-))
***
| wrześniowy zachód słońca na plaży w Malii :-) |
| również Malia... |
Niezły mam rozrzut tematyczny...od cmentarza do zachodu słońca...no cóż...przesilenie jesienne...potem będzie gorzej, bo będzie zimowe...byle do wiosny!! ;-))
***
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















