Kreta, wyspa wśród morskiej rzucona otchłani,
Żyzna, pełna uroków - a siedzą tam na niej
Roje luda, a liczy dziewięćdziesiąt grodów.
Moc tam różnego szczepu i mowy narodów.
Są Achaje, Kydony, Dory bujnogrzywe,
Pelazgi, toż Kreteńcy, tubylcy właściwe.
Na wyspie jest gród Knossos, wielki i stołeczny,
Gdzie lat dziewiątek władal Minos (...)
Odyseja, pieśń XIX
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kreta. Pokaż wszystkie posty

11 stycznia 2012

Kreta i Mitologia....

Minotaur-Tezeusz-Tondo *
 O człowieku, który odmitologizował cywilizację minojską już było… wobec tego muszę zmierzyć się teraz z samą mitologią...będzie interesująco...;))

Pochodzenie mitów nie jest znane. Uważa się, że nie miały jednolitego źródła. Jednym z nich jest „Teogonia” Hezjoda  (grecki poeta żyjący w VIII w p.n.e, w czasach kiedy Homer tworzył swoje poematy)  poetycki utwór o pochodzeniu bogów.

Kreta i bóg wszystkich greckich bogów – Zeus. 

Istnieją dwie wersje dotyczące miejsca narodzin Zeusa – jedna z nich mówi, że Rea (Reja, Rhea)  urodziła go na górze Likajos (Lykajos) w Arkadii.  Następnie Gaja  zabrała maleńkiego Zeusa do Liktos  na Krecie. 

Inna jednak wersja mówi, że Gaja i Uranos  - rodzice zarówno Rei jak i Kronosa-ojca Zeusa (strasznie skomplikowane są relacje rodzinne w mitologii greckiej;)) -  od razu wyprawili oczekującą dziecięcia Reę do Liktos aby w ten sposób ochronić jeszcze wtedy nienarodzonego jej syna przed jego ojcem Kronosem, który połykał swoje dzieci aby przypadkiem żadne z nich nie chciało pozbawić go władzy. Dzieckiem uratowanym przed połknięciem był właśnie Zeus.

Rea podała Kronosowi do połknięcia kawałek skały owinięty w pieluchy. Następnie Gaja, albo sama Rea ukryła małego Zeusa w górskiej pieczarze. 

Jedni mówią, że była to góra „Ajgajon” – nie za bardzo wiadomo w którym miejscu Krety, inni z kolei twierdzą, że była to  - w środkowej części wyspy - góra Ida. Jeszcze inna wersja – najbardziej prawdopodobna (na ile prawdopodobieństwo może być brane pod uwagę w przypadku mitu ;))  - że była to jaskinia Dikte.

Ukrytego w jaskini Zeusa karmiła koza Amaltea a wychowywały nimfy. Gdy koza złamała róg, Zeus pobłogosławił go – i tak powstał „róg obfitości”. W innej wersji Amaltea to imię jednej z nimf a koza…była tylko kozą ;)  Niemniej jednak „róg obfitości” wiąże się z tym mitem niezaprzeczalnie.

Tutaj mamy do czynienia jeszcze z Kuretami (Kourites) – wg jednych źródeł są to demony lub półbogowie, w innej wersji kapłani bogini Rei, których zadaniem było chronić małego Zeusa przed jego ojcem Kronosem. Dźwięk uderzających o siebie włóczni oraz tarcz miał zagłuszać płacz dziecka.

Kuretom przypisywano także stworzenie tańca wojennego „pyrrichio” który dziś nazywany jest „pydichtos”i tańczony przez mężczyzn z Anogeia. Wierzono również, że to one stworzyły podstawy kultury, zapoczątkowały wykorzystanie ognia a także łuków i strzał oraz metalurgię. Samych Kourites było 10 a ich imieniem nazwano kilka kreteńskich miast. 

Najsłynniejszym jednak mitem związanym z Kretą jest mit o królu Minosie, Minotaurze i Labiryncie.


Minotaur-Drachma-Knossos 425-360 pne  **


Minos – mityczny władca Krety był synem Zeusa i fenickiej księżniczki – Europy.   Zeus – pod postacią byka – uwiódł ją i uprowadził na Kretę, gdzie urodziła mu trzech synów: Minosa – który rządził  Kretą,  Sarpedona –  który był władcą Azji Mniejszej i Radamantysa – który panował na mniejszych wyspach egejskich.

Europa wyszła za mąż za króla Krety Asteriona, a ten adoptował jej synów.


Minos spędził z ojcem dziewięć lat w jaskini Dikte ucząc się sztuki sprawowania władzy. Po śmierci ojczyma objął władzę na Krecie. Ożenił się z Pazyfae.

Choć Minos również miał boską moc, co 9 lat musiał wprowadzać na wyspie prawa pochodzące od jego ojca – Zeusa.

Aby umocnić się na tronie, Minos poprosił Posejdona o zesłanie białego byka, którego mógłby złożyć mu w ofierze. Ostatecznie jednak zachwycony urodą zwierzęcia postanowił go zatrzymać, zabijając w zamian innego byka. Rozgniewany Posejdon  zemścił się okrutnie na Minosie. Za jego to sprawą, żona Minosa, Pazyfae, zakochała się w byku.  Ze związku tego urodził się potwór o ludzkim ciele i głowie byka Minotaur.

Wówczas Minos nakazał genialnemu rzemieślnikowi Dedalowi zbudować  pod pałacem labirynt, w którym zamknął Minotaura.

Jednym z synów Minosa był Androgeos, który udał się do Aten aby wziąć udział w igrzyskach. Po zwycięstwie w wielu dyscyplinach król Aten zmusił go do walki z bykiem Maratonu. Byk zabił Androgeosa co było przyczyną wypowiedzenia wojny Atenom przez króla Minosa. 

Minos zajął miasto z pomocą Zeusa, po czym na króla Aten, Egeusza nałożył makabryczny haracz: co dziewięć lat, siedmiu młodych chłopców i siedem młodych dziewcząt miało być wysłanych na Kretę i oddanych na pożarcie Minotaurowi. Praktyki te były kontynuowane do czasu, aż Tezeusz, syn Egeusza dobrowolnie zajął miejsce jednej z czternastu ofiar i udał się na Kretę aby zabić Minotaura.

W Tezeuszu zakochała się córka Minosa, Ariadne. Ofiarowała ona Tezeuszowi słynną nić, dzięki której miał znaleźć drogę powrotną z Labiryntu.
Minotaur-Tezeusz-ceramika  ***


Tezeuszowi udało się odnaleźć Minotaura i go zabić.  W drogę powrotną do Aten zabrał ze sobą wszystkie niedoszłe ofiary i Ariadne, którą jednak – z niewyjaśnionych przyczyn - pozostawił na Naksos.

W drodze powrotnej  Tezeusz zapomniał zamienić czarny żagiel na biały (o co prosił go ojciec jeśli uda mu się pokonać Minotaura). Egeusz ujrzał zatem z Akropolu czarny żagiel i sądząc, że jego syn zginął wskoczył do morza i utonął.  Na pamiątkę tego smutnego wydarzenia morzu, w którym zginął Egeusz nadano nazwę Morze Egejskie.

Swój gniew za stratę Minotaura i Ariadne Minos wyładował na Dedalu, którego uwięził w Labiryncie wraz z jego synem, Ikarem. Jednak pomysłowy Dedal (wcześniej wymyślił przebranie krowy dla Pazyfae aby ułatwić jej schadzki z bykiem)  skonstruował skrzydła z piór i wosku aby ułatwić sobie i Ikarowi ucieczkę z Labiryntu i Krety.

Ojciec przestrzegł syna przed niebezpieczeństwem spowodowanym zbyt wysokim lotem. Ikar jednak wzbił się zbyt wysoko, a wtedy słońce roztopiło wosk, którym były złączone pióra. Chłopiec zginął, spadając do Morza Ikaryjskiego,  którego nazwa według mitu pochodzi od jego imienia.

Dedal dotarł do Sycylii, gdzie zbudował świątynię Apolla, w której umieścił swoje skrzydła, jako ofiarę dla tego boga.

Istnieje jeszcze jedna charakterystyczna postać mitologiczna związana z Kretą – potwór z brązu, Talos. Stworzony prawdopodobnie przez Hefajstosa. Jego zadaniem było – na rozkaz Zeusa lub Minosa - strzec Krety przed cudzoziemcami (niektóre źródła podają, że Talos miał strzec Europy na rozkaz Zeusa).  Ujrzawszy cudzoziemców, rozgrzewał się do czerwoności i brał ich w objęcia. Walczył rzucając z daleka olbrzymimi głazami.

Talos był niezniszczalny ale miał jeden słaby punkt. Była to żyła na nodze zamknięta miedzianym kołkiem.

Kiedy Talos chciał odpędzić od Krety Argonautów, Medea swoimi czarami wyrwała ten kołek albo sprawiła, iż postradał zmysły i sam go sobie wyrwał, przez co olbrzym zmarł. Istnieje również druga wersja jego śmierci, według której Pojas lub jego syn Filoktet przeszył to miejsce swą strzałą.

Na Krecie obecnie są znane dwa miejsca związane z Zeusem: 

Góra Ida ( Psiloritis) – najwyższy szczyt Krety (2456 m n.p.m)  położony w środkowej części wyspy, w prefekturze Rethimno. Niedaleko szczytu znajduje się Jaskinia Ida, która brana jest pod uwagę jako miejsce narodzin Zeusa. W późniejszym okresie do jaskini schodził król Minos, który co dziewięć lat odnawiał swoje zobowiązania królewskie oraz otrzymywał nowe instrukcje oraz boskie prawa od Zeusa. Do jaskini tej przybył również Pitagoras aby zostać wprowadzonym w „tajniki idyjskie”. Było to miejsce kultu od czasów starożytnych do czasów rzymskich. Stanowiło także swoistą akademię teologiczną.

Jaskinia Dikte  – gdzie wg mitologii urodził się Zeus. Jaskinia ta znajduje się w północnej części płaskowyżu Lasithi  (w prefekturze o tej samej nazwie)  na wysokości 1025 m n.p.m., w pobliżu miejscowości Psichro.  Dla pogan jaskinia ta była tym czym Betlejem dla Chrześcijan. Przedmioty znalezione w tym miejscu  pochodzą z okresu wcześniejszego niż znaleziska z jaskini Ida. Potwierdza to mitologiczne wierzenia, że była to pierwsza jaskinia w której pojawił się Zeus, aby potem zostać przeniesionym do jaskini na Psiloritis (Ida).

To czy faktycznie na Krecie urodził się „właściwy” Zeus też jest przedmiotem sporów. Wg niektórych źródeł urodzony w tej jaskini Zeus, nie był tym , który zasiadł potem na tronie na górze Olimp lecz Zeusem Kreteńskim, czczonym jako bóg urodzaju, który co roku umiera i ponownie budzi się do życia.

Jakkolwiek by nie było nie ulega wątpliwości, że mitologia ma w sobie coś z niesamowitej, magicznej i momentami przerażającej , momentami komicznej baśni ;) . I chociażby dlatego warto poświęcić trochę czasu na przeczytanie całej mitologii – zaręczam, że niejedno bestsellerowe połączenie romansidła z thrillerem, sensacją i horrorem może się przy niej schować ;) 


Minos-Pierścień 1500-1400 p.n.e Knossos ****





Ryton w kształcie głowy byka  *****




Wszystkie zdjęcia wykorzystane w tym konkretnym poście o mitologii - na wszelki wypadek oznaczyłam je *, **, ***, ****, ***** - pochodzą ze strony  -  www.historiasztuki.com.pl  -  za zgodą właściciela strony.

Jeśli chodzi o treść - korzystałam ze wszystkiego co mi wpadło pod rękę czyli: przewodniki - NG, przewodnik o Krecie zakupiony na wyspie, "Mitologia Greków i Rzymian" prof. Kubiaka no i oczywiście Internet i Wikipedia...zrobiłam niezły mix, starałam się sprawdzać w wielu źródłach pewne informacje i wyszło jak wyszło...mam nadzieję, że nie zanudziłam i jeśli ewentualnie ktoś ma odmienne "koncepcje" co do informacji tu zawartych, chętnie podyskutuję;)






29 grudnia 2011

Sir Arthur Evans – człowiek, który odmitologizował Minojczyków ;)


Zaledwie 100 lat temu cywilizacja minojska była niewiele więcej niż mitem. Dziś wykopaliska na terenie jej dawnej stolicy należą do największych w całej Grecji.

W 1878 r miejscowy kupiec odkopał fragment ruin Knossos ale tureccy właściciele ziemi nie zgodzili się na dalsze prace. Wszystko uległo zmianie gdy Kreta uzyskała autonomię w 1898 r. Angielski archeolog Arthur Evans wykupił wówczas cały teren i przystąpił do pracy.

Arthur Evans, syn walijskiego przemysłowca (który amatorsko zajmował się archeologią) urodził się w 1851 r w Hertfordshire w Anglii. Ukończył słynną, prywatną szkołę Harrow, a następnie Brasenose College na Uniwersytecie w Oksfordzie. Później studiował także na Uniwersytecie w Getyndze, w Niemczech, i rozpoczął pracę jako kustosz Muzeum Ashmolean w Oksfordzie. Gdy obejmował to stanowisko miał 33 lata i zajmował je przez kolejne 24.

Evans po raz pierwszy przyjechał na Kretę w 1894 r aby uzyskać więcej informacji o wyspie i praktycznie resztę życia poświecił na zgłębianie jej tajemnic.

W 1899 r prowadził już wykopaliska w Knossos. Szybko odnalazł miasto z epoki brązu i pałac królewski, który nazwał imieniem legendarnego króla Krety – Minosa a cywilizację za czasów której powstał nazwał minojską. Prace nad najważniejszymi odkryciami zakończył w pierwszych latach XX wieku ale kontynuował badania aż do 1935 r. Miał wówczas 84 lata.

Za częściową rekonstrukcję pałacu w Knossos (użył do tego betonu) Evans był mocno krytykowany. Niemniej jednak jego zamiarem było jak najdokładniejsze przybliżenie ludziom współczesnym wyglądu pałacu sprzed 3500 lat.

Kolejnym ważnym odkryciem Evansa było 3000 glinianych tabliczek pokrytych dwoma rodzajami nieznanego pisma. Jedno nazwane pismem linearnym A, które jest uważane za pismo Minojczyków i drugie – pismo linearne B.

Arthur Evans czuł się silnie związany z Kretą. Niezmiennie odrzucał wszelkie poglądy sprzeczne z jego własnymi. Pracował także nad oczytaniem obu pism, jednak najbardziej znany jest jako odkrywca Knossos.

Niewiele osób wie , że we wczesnej młodości Evans był korespondentem wojennym na Bałkanach. W latach 80 XIX w. prowadził badania i napisał książkę na temat, który okaże się niestety aktualny również 100 lat później. Była to książka o trudnym położeniu Słowian i Albańczyków z regionu Bośnii i Hercegowiny walczących o wyzwolenie spod rządów tureckich.

W 1911 roku Arthur Evans otrzymał tytuł szlachecki. Zmarł w 1941 r w wieku 90 lat.






***Informacje do tego tekstu zaczerpnęłam częściowo z przewodnika NG, trochę z przewodnika o wyspach greckich z serii Podróże Marzeń i troszkę z Wikipedii… Jeśli dowiem się czegoś jeszcze na temat odkryć Evansa jak również jego samego nie omieszkam się podzielić…;)***

20 grudnia 2011

Hersonissos Christmas Bazaar...:-)

Ponieważ: 
1. zbliżają się Święta, 
Ponieważ: 
2.nie wiem czy przed Świętami zdążę skrobnąć coś sensownego (przedświąteczny chroniczny brak czasu na cokolwiek;)), 
Ponieważ: 
3. znowu tęsknię a ktoś przypadkiem podsunął mi te fotki w odpowiedniej aranżacji muzycznej ;)) - zamieszczam to tu i teraz:-)

 


Ale jeszcze przed Świętami na chwilkę zajrzę...  :-)   ***

13 kwietnia 2011

"Szefie, czy widziałeś kiedykolwiek taką piękną katastrofę?" - Alexis Zorba i jego sposób na życie :)

 Film „Grek Zorba” Michaela Cacoyannisa (książka ciągle przede mną;)) miałam okazję obejrzeć  na długo przed tym, zanim znalazłam się pierwszy raz na Krecie…a właśnie z tą wyspą nierozerwalnie związana jest postać Alexisa Zorby i jego twórcy – Nikosa Kazantzakisa.




 Najbardziej znany, współczesny pisarz grecki Nikos Kazantzakis urodził się w 1883 r we wsi Mirtia – 24 km od Heraklionu -  na Krecie. W tym okresie wyspa nie należała jeszcze do niepodległej Grecji i wciąż walczyła o zrzucenie tureckiego jarzma. Rodzina Nikosa – tuż po jego narodzinach musiała uciekać z ogarniętej krwawymi walkami Krety. Osiedlili się na wyspie Naxos. Kazantzakis zawsze jednak czuł się Kreteńczykiem i tu też został pochowany w 1957 r.

Dorobek literacki Kazantzakisa jest bardzo bogaty, ale sławę zawdzięcza głównie  szorstkiemu, ciepłemu i beztroskiemu Zorbie.

Do twórczości Kazantzakisa jeszcze wrócę za jakiś czas, teraz chciałabym się skoncentrować głównie na „Greku Zorbie”. :)





Tytułowy bohater to osobowość niesamowicie barwna. Hulajdusza, dla którego najważniejsze są kobiety, wino i śpiew. Jednocześnie to również prosty i niezwykle wrażliwy człowiek, potrafiący cieszyć się pięknem przyrody, mający własną i niepowtarzalną filozofię życia, która bywa ciężka do przyswojenia dla osób spoza tego specyficznego kręgu kulturowego. To człowiek żywiołowy, całkowicie niepoddający się  ustalonym normom. Jakby tak się dokładniej przyjrzeć współczesnym Grekom – zbyt wiele od Zorby się nie różnią. Zapewne zmieniające się realia życia wymusiły konieczne zmiany, niemniej jednak pewne cechy charakteru pozostają w tym narodzie niereformowalne ;) I w tym chyba tkwi największy urok (czasem nieco wkurzający ;)) Greków…

Basil, angielski pisarz greckiego pochodzenia wyrusza na Kretę. Celem jego podróży jest ponowne uruchomienie kopalni należącej do jego rodziny. W trakcie podróży poznaje tytułowego Alexisa Zorbę - pełnego życia, bezpośredniego i (pomimo niełatwego życia) zachowującego niezwykły optymizm Greka. Zorba nie rozstaje się ze swoim instrumentem – santuri, najchętniej oddaje się żywiołowym tańcom i śpiewom. Jego filozofię życiową można sprowadzić do hasła: "Ciesz się z każdej chwili, bo życie jest tylko jedno".
Oferuje Basilowi swoją pomoc przy uruchamianiu kopalni. Pomimo chropawych początków nieco flegmatyczny Anglik zaprzyjaźnia się z niezwykle żywotnym Grekiem.  Na Krecie czynnie uczestniczą w wiejskim życiu, przeżywają chwile radości, ale też i smutku. Grek staje się nieodłącznym kompanem swojego szefa,najlepszym pracownikiem, przyjacielem i jednocześnie nauczycielem w tej bardzo specyficznej „szkole przetrwania”. We wszystko co robi wkłada maksimum swojej energii. W dzień pracuje w kopalni a wieczorami zaś w jego życiu króluje to co najbardziej na świecie kocha: wino, muzyka, śpiew i kobiety. Do kobiet Zorba ma wielką słabość – zwłaszcza do wdów.  Najbardziej znamienna i charakterystyczna scena końcowa filmu, słynne zdanie: „Szefie, czy widziałeś kiedykolwiek taką piękną katastrofę” i niesamowity taniec – przeszły do historii i odcisnęły swoje piętno na niejednej ludzkiej duszy ;)  Zresztą cały film pełen jest scen, nierzadko brutalnych,  które mocno wgryzają się w świadomość człowieka i powodują, że zaczynam zastanawiać się nad tym, czy miałabym ochotę spotkać się – face to face -  z niektórymi aspektami oryginalnej, dawnej kreteńskiej "tradycji" …;)  Ale o kulturze, tradycji i zwyczajach panujących na tej wyspie – następnym razem…

Póki co parę przydatnych informacji dla tych, którzy chcieliby wybrać się w podróż po Krecie szlakiem Zorby…

Znaczną część filmu „Grek Zorba” sfilmowano w bardzo malowniczych miejscowościach Plaka i Kokkino Chorio (prefektura Chania) położonych nad morzem na półwyspie Drapano w połowie drogi pomiędzy Rethimno a Chanią. W północno-zachodniej części półwyspu Akrotiri (również prefektura Chania) leży wieś Stavros gdzie na plaży w cieniu majestatycznej góry – zwanej przez mieszkańców "Górą Zorby" – nakręcono sceny finałowe filmu. Poza tym – obowiązkowa wycieczka do Ierapetry (prefektura Lasithi – na południowym wybrzeżu Krety), gdzie mieszkała  francuska kurtyzana madame Hortense. Można tam obejrzeć miejsce, w którym umyto jej ciało jak i mieszkanie, które splądrowały sąsiadki tuż po jej śmierci. W Ierapetrze na początku XX w naprawdę żyła francuska kurtyzana, na której Kazantzakis wzorował postać swej bohaterki.

To chyba tyle na razie. Do filmu o Alexisie Zorbie wracam co jakiś czas, głównie po to aby po raz kolejny nabrać przekonania, że należy się cieszyć każdą chwilą życia – nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że bardziej „pod górkę” już mieć nie możemy… :)

***



03 kwietnia 2011

Stalida....

Niewielki kurorcik, położony pomiędzy Hersonissos a Malią, ok. 35 km od stolicy wyspy - Heraklionu...oblegany głównie przez turystów z UK, Niemiec, Holandii a także Rosji, Czech i Polski ;) Spokojniejszy niż bardzo "angielska" Malia, niemniej jednak trudno tu szukać tradycyjnych, kreteńskich klimatów ;) Co nie przeszkadza, że strasznie tęsknię za tym miejscem... Trzy sezony swoje zrobiły... :)




Większość przewodników określa ten rejon Krety jako najmniej ciekawy, głównie dlatego, że jest to region najbardziej komercyjny. Hersonissos i Malia to kurorty głównie dla osób uwielbiających wszelkiej maści szaleństwa ;) Stalida - jak już wspomniałam jest najspokojniejsza z tego turystycznego "Trójkąta" :) Plaże w tych okolicach są jednymi z ładniejszych na Krecie. Uwielbiałam nocne spacerki po nadmorskiej promenadzie, czasem pół nocy spędzaliśmy na pogaduchach przy piwku na jednej z plaż ... Strasznie brakuje mi tej atmosfery wiecznych wakacji :)


 Stalida z oddali, w drodze do Hersonissos...

Sztormowa Stalida - pod koniec października...przedostatni dzień mojego pobytu w 2009 roku. Wiało, lało, szumiało - ale mimo wszystko było genialnie :) I smutno - że trzeba wyjeżdżać...



Im bliżej sezonu, tym tęsknota staje się coraz bardziej nie do zniesienia...zwłaszcza, że nie mam pewności czy jednak dane mi będzie po raz kolejny zaokrętować przy tej niesamowitej "przystani"... ;)
Φιλακια σε ολουσ :)

30 marca 2011

K r e t a - najbardziej "południowy" przyczółek Europy :)

Nazwa Krety – Kriti (Κρητι)  - pochodzi od słowa krateia – silna. Łacińska nazwa wyspy – Creta,  turecka – Kirid, wenecka – Candia. Przez wielu Greków uważana jest za najbardziej autentyczną ze wszystkich wysp.

Kreteńczycy nazywają swoją ojczystą ziemię Megalonissos – Wielka Wyspa. 

Mała wysepka Gavdos jest najdalej wysuniętym na południe punktem Europy, a sama Kreta leży bardziej na południe niż niektóre miejsca Afryki Północnej np. Tunis czy Algier.

Jest to największa wyspa Grecji i piątą co do wielkości na Morzu Śródziemnym (po Sycylii, Sardynii, Cyprze i Korsyce). Długa i wąska - ma 256 km długości i od 56 do 12 km szerokości. Potężne góry ciągną się ze wschodu na zachód przekraczając często 2000 m. Mniej więcej w centralnej części wyspy wznosi się najwyższy szczyt Krety – Psiloritis (2456m n.p.m).

Większość z pół miliona Kreteńczyków żyje na północy wyspy - świetnie rozwiniętej turystycznie. Natomiast dzikie wybrzeże południowe, jako trudniej dostępne – rozwija się wolniej (dzięki temu ci, którym zależy na ucieczce od turystycznego blichtru znajdą tu swoje schronienie :) )  W głębi lądu górskie wioski niewiele zmieniły się przez ostatnie stulecia i tam właśnie należy szukać autentycznie serdecznej i szczodrej gościnności.

Kreta podzielona jest na cztery prefektury:
-Chania – ze stolicą w Chanii,
-Rethimno – ze stolicą w Rethimno,
-Heraklion – ze stolicą w Heraklionie,
-Lasithi – ze stolicą w Agios Nikolaos.

Klimat Krety uznawany jest za najzdrowszy (i najgorętszy :) )w Europie. Stanowi swoistą mieszankę  klimatu śródziemnomorskiego, kontynentalnego i afrykańskiego. Na ogół umiarkowany, z gorącym i raczej suchym latem oraz łagodną zimą z  całkiem sporymi opadami deszczu.

Gdy słyszę pytanie kiedy najlepiej jechać na Kretę – nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć , który okres jest najlepszy. Jeśli ktoś nie lubi upałów – zdecydowanie odradzałabym wyjazd w lipcu i sierpniu…temperatury często dochodzą do 40 stopni, nierzadko zdarzają się tzw. afrykańskie dni i noce – kiedy jest bardzo gorąco i jednocześnie jest bardzo duża wilgotność powietrza. Funkcjonowanie w takich warunkach nieraz przekracza możliwości przeciętnego człowieka i mimo, że są to pojedyncze dni – ludzie mają dosyć :) Wiatr prawie niewyczuwalny, oddycha się niemal jak w saunie. Najmniejszy ruch powoduje, że człowieka zalewają „siódme poty” :)  Nawet gdy słońce jest za chmurami – człowiek jest praktycznie cały czas mokry. Takie dni zdarzają się też poza tymi najgorętszymi miesiącami, jednak znacznie rzadziej. Bardzo przyjemnie jest już na początku maja, jak również pod koniec września czy nawet na początku października. Jednak od końca września coraz więcej jest dni deszczowych. Niemniej jednak temperatury nadal przekraczają 25 stopni. Czasem nawet w listopadzie i grudniu  można jeszcze zażywać kąpieli w morzu. Jeśli o mnie chodzi – to nie przeszkadzają mi wysokie temperatury, do tego stopnia nawet, że zdecydowałam się mieszkać w mieszkanku bez klimy …  Dla niektórych to totalny "hardcore" ;)  Ale dzięki temu moje wspomnienia potrafią przywrócić mnie do życia w ponury, zimowy czas…nawet bez użycia kaloryfera ;)))))

No to na razie ***

14 marca 2011

Zarys historii Krety w skrócie :)

Kreta to najdalej na południe wysunięta i największa grecka wyspa, kraina potężnych gór, wyspiarzy dumnych ze swej niezależności oraz niezwykłych pozostałości po jednej z najstarszych wielkich cywilizacji świata i najstarszej cywilizacji Europy.

Obszar Krety był już zamieszkany w okresie neolitu (ok. 6500 lat p.n.e.) Pochodzenie ludności kreteńskiej nie jest dokładnie znane. Prawdopodobnie pierwsi osadnicy przybyli na Kretę z Azji Mniejszej. Kulturę minojską, zwaną też kreteńską odkrył dla świata ok. roku 1900 brytyjski archeolog Arthur Evans. Trwała ona od ok. roku 3000 do 1400 p.n.e. 


W III tysiącleciu p.n.e. Kreta stała się aktywnym ośrodkiem produkcji i obróbki brązu. Ok. 2500 r p.n.e. istniały już kontakty handlowe z Cykladami, Azją Mniejszą, Grecją i Egiptem. Ok. 2300 r p.n.e. rozpoczął się rozkwit kulturalny i gospodarczy wyspy. 

Szczytowa faza rozwoju kultury minojskiej przypada na okres pomiędzy 2000 r p.n.e - kiedy to zaczęto budować pałace na Krecie – a 1750 r p.n.e. 

Ok. roku 1700 p.n.e. silne trzęsienia ziemi i wywołane nimi rozległe pożary zniszczyły wielkie pałace Krety. Kreteńczykom udało się je odbudować i powiększyć. Stały się one jeszcze wspanialsze. Cywilizacja minojska przeżywała ponowny rozkwit. Udało się jej zdominować niezależną dotąd kulturę Cyklad (wysp na Morzu Egejskim), która od dłuższego czasu chyliła się ku upadkowi. Wpływy kultury minojskiej obejmowały praktycznie wszystkie wyspy Morza Egejskiego, sięgnęły nawet do Peloponezu. 

Nie jest do końca jasne co tak naprawdę spowodowało upadek tej wielkiej cywilizacji. Historycy nadal spierają się na ten temat. Wśród przyczyn wymienia się m.in. wybuch wulkanu Thira (obecne Santorini). Najazd Achajów (Mykeńczyków) ok. 1450 r p.n.e na pewno przyspieszył ten proces. 

Ok. 1380 r p.n.e mieszkańcy Krety zbuntowali się przeciwko Achajom. 

Ok. 1100 r p.n.e większość obszaru Krety podbili greccy Dorowie, całkowicie niszcząc resztki kultury minojskiej. 

Odosobnienie wyspy nie umożliwiło jej odegrania ważnej roli w wydarzeniach, które ukształtowały historię okresu klasycznego i helleńskiego. Jednak kiedy Filip II poszukiwał sprzymierzeńców aby urzeczywistnić swoje pragnienia odpowiedź Krety była pozytywna. Od tego czasu wyspa rozwinęła przyjazne stosunki z Macedończykami. Większość miast wspierała Aleksandra Wielkiego choć niektóre jak np. Lyttos, sprzymierzyły się z jego wrogami, Spartanami. Wielu żołnierzy najemnych z Krety wzięło udział w wyprawach Aleksandra w Azji. 

Po śmierci Aleksandra Wielkiego(okres hellenistyczny – 323-67 p.n.e) część Krety i niektóre wyspy Morza Egejskiego znalazły się pod panowaniem egipskiej dynastii Ptolemeuszów.

Ok. roku 67 p.n.e Kreta została podbita przez Rzym. Pozostała pod jego panowaniem do IV wieku naszej ery.
 

W 395 r Kreta stała się jedną z prowincji bizantyjskich. Odtąd życie na Krecie toczyło się z dala od wielkich wydarzeń politycznych aż do IX wieku kiedy to wyspie zagrozili Arabowie. 
Zawładnęli nią ok. 828 r na okres ok. 130 lat. Poniekąd założyli miasto al-Khandaq (dzisiejszy Iraklion – osada na tym miejscu istniała już dużo wcześniej) , które następnie ufortyfikowali. 

Bizancjum ponownie odzyskało Kretę w roku 960 po wielomiesięcznych atakach – pod wodzą Nikiforosa Fokasa. Kreta pozostawała pod panowaniem Bizancjum do 1204 r . Wtedy do akcji wkroczyli Wenecjanie, którzy rządzili wyspą do 1669 r. 

Kreteńczycy buntowali się przeciwko okupantom czego wyrazem były liczne powstania. Mimo to, w pewnym momencie nastąpił przełom, okazało się, że rdzenni mieszkańcy i okupanci mają wspólne cele. W XVI wieku na Krecie zapanował pokój. Zacieśniły się kulturalne więzi z Wenecją. Kreta korzystała z owoców rozwoju ekonomicznego jaki nastąpił pod wodzą Wenecji. Wobec rosnącego zagrożenia ze strony Imperium Osmańskiego Wenecjanie zaczęli budować fortyfikacje obronne – najsłynniejsza w Iraklionie (Kandii) , Chanii i Rhetimno oraz na wyspie Spinalonga. Niestety nie udało się Wenecjanom utrzymać Krety, mimo zaciętych walk. Po 21 latach oblężenia Turcy stali się panami wyspy. Nastąpiło to w 1669 r i trwało do 1898 r. 

Bilans rządów tureckich był raczej negatywny. Na odciętej od świata wyspie nie rozwijało się życie intelektualne i artystyczne. Dodatkowo wyspa została wmieszana w wojnę rosyjsko-turecką, która zakończyła się niekorzystnie dla Turcji. Od 1821 r przez kolejne 10 lat powstania na Krecie wybuchały niemal bez przerwy. 

W 1829 r Grecja odzyskała niepodległość jednak Kreta nadal znajdowała się pod panowaniem tureckim. Po powstaniu w 1896 r. wielkie mocarstwa wymogły na Turcji uznanie autonomii Krety, pod swoim protektoratem.
 

Lata 1898-1913 – to okres autonomii Krety.
 

W 1913 r Kretę oficjalnie przyłączono do Grecji.

Tekst ten opracowałam na podstawie różnych źródeł: kilku przewodników i internetu. Czasem miałam wątpliwości co do niektórych dat z uwagi na to, że różne przewodniki podają różne daty ;) Jeśli istnieją jakieś nieścisłości - to nie są one zbyt duże.

To na razie tyle :) ***

13 marca 2011

"Sytuacja geologiczna" Krety :)

Jako, że obiecałam napisać co nieco na temat warunków geologicznych Krety, niniejszym postaram się to uczynić najlepiej jak potrafię - nie przynudzając zbytnio :) W kontekście tego, co się wydarzyło ostatnio w Japonii, zapewne spora grupa osób zainteresuje się bardziej zjawiskiem trzęsienia ziemi i tematami z tym związanymi. Moim zamiarem nie jest wzbudzanie strachu czy paniki, jedynie przybliżenie tego z czym Kreta, a w zasadzie cała Grecja co jakiś czas ma do czynienia. Zresztą jestem pewna, że dla pewnej grupy ludzi stanowi to niejako „atrakcję” tego rejonu Europy ;) Nie, żeby ludzie tęsknili za super silnymi kataklizmami, ale pewna doza adrenaliny zawsze jest potrzebna ;)

15 milionów lat temu, Kreta była częścią kontynentu europejskiego. Powstała z wypiętrzających się podwodnych łańcuchów górskich. Temu właśnie zjawisku zawdzięcza Kreta swój „górzysty charakter”. Zachodnie fragmenty wyspy są przedłużeniem gór Dynarskich. Położenie Krety niemal na styku dwóch aktywnych płyt tektonicznych (adriatycko-egejskiej i afrykańskiej) powoduje, że stopniowo obniża się wschodnia część wyspy a wznosi zachodnia. Wyspa jest w ciągłym ruchu, obecnie przesuwa się na południe z prędkością ok. jednego centymetra na 25 lat. Trzęsienia ziemi na wyspie zdarzają się stosunkowo często jednak rzadko kiedy są odczuwalne.
Wybrzeże Krety jest niesamowicie urozmaicone, z wieloma przylądkami, cyplami, zatokami, większymi i mniejszymi przesmykami.Wnętrze Krety to góry, płaskowyże, doliny i wąwozy....

To tyle tytułem wyjaśnienia „sytuacji geologicznej” mojej ukochanej wyspy :) To co mnie urzekło na Krecie to między innymi połączenie właśnie tych dwóch wielkich „sił” przyrody: gór i morza. To w jakiej sytuacji zostały tak ze sobą splecione stanowi jedynie dodatkowy walor. O górach Krety i innych atrakcjach, już wkrótce…Ech, jak mnie tam już ciągnie… 

To na razie ***

07 marca 2011

Malia...małe wspomnienie...;)

Niesamowite miejsce. Pozostałości pałacu minojskiego w Malii. Miejsce zdecydowanie mniej popularne niż Knossos czy Fajstos niemniej jednak zasługujące na odrobinę uwagi. Nie ma tu tłumów, nawet w szczycie sezonu, można sobie spokojnie "pobiegać" pomiędzy historycznymi kamyczkami i niemal przenieść się w odległe czasy...moja wyobraźnia w każdym bądź razie zabrała mnie daleko od czasów współczesnych :) Zdecydowanie polecam...
Posted by Picasa