Kreta, wyspa wśród morskiej rzucona otchłani,
Żyzna, pełna uroków - a siedzą tam na niej
Roje luda, a liczy dziewięćdziesiąt grodów.
Moc tam różnego szczepu i mowy narodów.
Są Achaje, Kydony, Dory bujnogrzywe,
Pelazgi, toż Kreteńcy, tubylcy właściwe.
Na wyspie jest gród Knossos, wielki i stołeczny,
Gdzie lat dziewiątek władal Minos (...)
Odyseja, pieśń XIX
Żyzna, pełna uroków - a siedzą tam na niej
Roje luda, a liczy dziewięćdziesiąt grodów.
Moc tam różnego szczepu i mowy narodów.
Są Achaje, Kydony, Dory bujnogrzywe,
Pelazgi, toż Kreteńcy, tubylcy właściwe.
Na wyspie jest gród Knossos, wielki i stołeczny,
Gdzie lat dziewiątek władal Minos (...)
Odyseja, pieśń XIX
04 listopada 2012
Heraklion-ciąg dalszy wspomnień w wersji fotograficznej ;)
Jeszcze pozostaję w klimacie spacerów po falochronie...;) ech, ten Heraklion...
Ale już niedługo zajrzę wspomnieniami do Agios Nikolaos... Pozdrowionka!
* * *
19 października 2012
Weekendowo....;))
Ponieważ zaczął się weekend i wyjeżdżam na te dwa dni (niestety nie na Kretę :( ...) postanowiłam "machnąć" jeszcze parę migawek z Heraklionu...wiem, że jestem już nudna z tą moją tęsknotą, ale nic na to nie poradzę...;)
Chciałabym napisać coś mądrego, ale chyba nie jestem w stanie. Wybaczcie szczerość, ale o tej porze roku miewam dziwne nastroje;) Radzę sobie jak mogę, a wspomnienia w wersji fotograficznej bardzo mi w tym pomagają...uhh...kolejna zima przede mną...;) O jesieni nie wspominam, bo to okres totalnej wegetacji...chyba, że jest to złota , polska jesień... ;) niemniej jednak i tak "dziko" się czuję;)
*************
| włóczęga po murach...między bastionami;) |
| podczas spaceru po falochronie....;) |
Chciałabym napisać coś mądrego, ale chyba nie jestem w stanie. Wybaczcie szczerość, ale o tej porze roku miewam dziwne nastroje;) Radzę sobie jak mogę, a wspomnienia w wersji fotograficznej bardzo mi w tym pomagają...uhh...kolejna zima przede mną...;) O jesieni nie wspominam, bo to okres totalnej wegetacji...chyba, że jest to złota , polska jesień... ;) niemniej jednak i tak "dziko" się czuję;)
*************
13 października 2012
Malia dla odmiany...:-)
Coś ostatnio często tu bywam...chyba nadrabiam zaległości...;) jedno jest pewne: tęsknię...;)
Ach te zachody słońca...:-)
Niezły mam rozrzut tematyczny...od cmentarza do zachodu słońca...no cóż...przesilenie jesienne...potem będzie gorzej, bo będzie zimowe...byle do wiosny!! ;-))
***
| wrześniowy zachód słońca na plaży w Malii :-) |
| również Malia... |
Niezły mam rozrzut tematyczny...od cmentarza do zachodu słońca...no cóż...przesilenie jesienne...potem będzie gorzej, bo będzie zimowe...byle do wiosny!! ;-))
***
07 października 2012
Miejsce ostatniego spoczynku z "widokiem na morze"...Jeszcze okolice Hersonissos i Koutouloufari...
Postanowiłam raz jeszcze wrócić w okolice Koutouloufari...Ponieważ jest już październik, zbliża się Święto Zmarłych, niedziela jest deszczowa i chmurna, jakoś tak naszedł mnie taki temat...
Cmentarz położony jest w zasadzie pomiędzy Nowym Hersonissos a Koutouloufari, mniej więcej w połowie drogi ... Cmentarze zawsze wywołują u mnie mieszane uczucia, bo z jednej strony są tak niesamowicie ciche i spokojne a jednocześnie są dowodem pewnej nieuchronności zdarzeń...;)) co niektórzy - podobnie zresztą jak ja - wypierają tę nieuchronność ze swojej świadomości;))
Być może, właśnie to urokliwe położenie tego konkretnego miejsca ostatecznego spoczynku powoduje, że odbieram je nieco inaczej niż zazwyczaj;))
"Droga dojazdowa" do cmentarza jadąc od strony Stalidy...po lewej stronie mija się wielki hotel Belvedere i duży supermarket i szosą - zjeżdżając z głównej drogi i skręcając również w lewo - cały czas pod górkę ... ;) autkiem prościej i wygodniej, na rowerku - niezły wycisk, zwłaszcza dla kogoś, kto dawno na rowerku nie siedział;)) Można również na piechotę - co uskutecznia większość turystów ;)
A to już dalsza droga od cmentarza do Koutouloufari...też cały czas, systematycznie pod górkę...;) Przy cmentarzu - na początku - zazwyczaj "łapałam oddech" podczas mojej rowerowej wspinaczki;)) Pod koniec sezonu trasę pokonywałam już w miarę płynnie ... ;)
P.S. Ale za to jaki zjazd był w drodze powrotnej!!:-))
****
Cmentarz położony jest w zasadzie pomiędzy Nowym Hersonissos a Koutouloufari, mniej więcej w połowie drogi ... Cmentarze zawsze wywołują u mnie mieszane uczucia, bo z jednej strony są tak niesamowicie ciche i spokojne a jednocześnie są dowodem pewnej nieuchronności zdarzeń...;)) co niektórzy - podobnie zresztą jak ja - wypierają tę nieuchronność ze swojej świadomości;))
Być może, właśnie to urokliwe położenie tego konkretnego miejsca ostatecznego spoczynku powoduje, że odbieram je nieco inaczej niż zazwyczaj;))
"Droga dojazdowa" do cmentarza jadąc od strony Stalidy...po lewej stronie mija się wielki hotel Belvedere i duży supermarket i szosą - zjeżdżając z głównej drogi i skręcając również w lewo - cały czas pod górkę ... ;) autkiem prościej i wygodniej, na rowerku - niezły wycisk, zwłaszcza dla kogoś, kto dawno na rowerku nie siedział;)) Można również na piechotę - co uskutecznia większość turystów ;)
A to już dalsza droga od cmentarza do Koutouloufari...też cały czas, systematycznie pod górkę...;) Przy cmentarzu - na początku - zazwyczaj "łapałam oddech" podczas mojej rowerowej wspinaczki;)) Pod koniec sezonu trasę pokonywałam już w miarę płynnie ... ;)
P.S. Ale za to jaki zjazd był w drodze powrotnej!!:-))
****
04 października 2012
Koutouloufari-okolice Danaides raz jeszcze;)
Szkoła dla dzieci i dla dorosłych ;) Jak znajdę stronkę (bo wiem, że jest takowa) to wrzucę linka;)) Może kogoś zainteresuje;)
| tuż przy szkole...tu chyba dzieciaki miały "teorię" sztuk walki;)) |
| :) |
| i jeszcze Danaides...nie mogę się od niej uwolnić;)) |
| I restauracja z innego ujęcia...zaraz za restauracją jest wejście do szkoły sztuk walki;) |
No to znowu sobie powspominałam...zdjęcia takie sobie, ale wspomnienia przy nich ożywają mimo wszystko;)
27 września 2012
Koutouloufari, Piskopiano i Stare Hersonissos
| Chyba jeszcze Koutouloufari...ale na 100% pewna nie jestem...;)))) |
Po prawie miesięcznej, „blogowej abstynencji” postanowiłam
jednak wrócić…wena twórcza, co prawda, uleciała gdzieś wraz z końcem lata…;)
Niemniej jednak tęsknota o mnie nie zapomina i co jakiś czas rzuca mnie
ponownie w „objęcia” mojego bloga…
Tym razem wracam wspomnieniami do bardzo urokliwych zakątków
okolic Hersonissos…czyli Koutouloufari, Piskopiano i Starego Hersonissos…Powspominam
sobie trochę pomiędzy zdjęciami...;)
Koutouloufari kojarzy mi się z pewną
magią, spokojem a jednocześnie najgorszym momentem mojej „pracowniczej
kariery” na Krecie…miałam okazję pracować przez trzy miesiące w uroczej
tawernie, która miała mało uroczego szefa…ale to temat na osobną dyskusję…kiedyś
do tego wrócę ;)
Na zdjęciu obok: Danaides - taverna w Koutouloufari, która dla mnie jest miejscem równie cudownym jak i "przeklętym"....to tu przez trzy miesiące swego kreteńskiego życia pracowałam...
Koutouloufari, Piskopiano i Stare Hersonissos to tradycyjne, kreteńskie
wioski, z wąziutkimi, brukowanymi uliczkami i starymi, kamiennymi domami. Położone praktycznie jedna za drugą –
dokładnie w takiej kolejności jak wymieniłam (idąc od strony Stalidy;)) – i trzeba szukać tabliczki z
nazwą Piskopiano, żeby zorientować się, że już się opuściło
Koutouloufari…;)
| Koutouloufari |
Przyklejone do zboczy gór, wciśnięte między drzewka oliwkowe
- wioski stanowią fantastyczną
alternatywę dla osób, które mają dosyć hałasu Nowego Hersonissos…nie ma tu
dyskotek, klubów, barów…są za to tradycyjne tawerny, stare domki z niebieskimi
drzwiami i sklepiki z tradycyjnymi, kreteńskimi wyrobami…
| Koutouloufari |
| Koutouloufari - kościół Agios Vassilios...większy budynek jest nowszy - zbudowany w 1840 r...mniejszy - "przyklejony" do większego jest częścią kościoła kilka wieków starszego...;) |
| wciąż Koutouloufari... |
Oddalone są od wybrzeża ok. 1 km „lekko” pod górkę;))
(Stare Hersonissos troszkę dalej – ok. 2 km) dały mi niezły wycisk, gdy musiałam
codziennie, w 40 stopniowym upale zasuwać ze Stalidy do Koutouloufari…;) Parę kilo zrzuciłam;)) Za to
mam co teraz wspominać;)
Łącznie, te trzy wioski mają ok. 1500 stałych mieszkańców…
| Koutouloufari |
| Koutouloufari |
| Koutouloufari |
| Koutouloufari |
| Koutouloufari - restauracja Galini |
| Koutouloufari |
| Koutouloufari |
| Koutouloufari |
| Koutouloufari |
| Koutouloufari | \ |
| Piskopiano |
| Stare Hersonissos |
| Stare Hersonissos |
| Cudowne, magiczne, tajemnicze drzewka oliwkowe na wzgórzach otaczających trzy wioski...;) |
***
no to sobie powspominałam... ;))
Subskrybuj:
Posty (Atom)





